Påske – czyli Wielkanoc po norwesku

Czy ktoś z Was miał okazję spędzać Wielkanoc za granicą? Ja w tym roku świętuję w Norwegii, dlatego postanowiłam przybliżyć Wam trochę tradycję świąt nad fiordami.

Norweskie tradycje wielkanocne znacznie odbiegają od tych, które znamy z polskich domów. Mimo, że na stołach, podobnie jak w Polsce królują jajka, kurczaczki i dodatki w żółtym kolorze, Wielkanoc obchodzona jest tutaj zupełnie inaczej. No cóż, co kraj to obyczaj. Podczas gdy w Polsce malujemy pisanki, szykujemy koszyczki do święcenia a zajączek przynosi dzieciom prezenty, Norwegowie wyjeżdżają na narty do hytte, czytają kryminały i zajadają się czekoladowym wafelkiem Kvikk Lunsj. Tak właśnie tak! Nie przesłyszeliście się 😉 Co niektórych może to dziwić, niemniej jednak dla Norwegów Wielkanoc to przede wszystkim wielkanocne wakacje tzw. påskeferie, które należy spędzić miło, przyjemnie i aktywnie, czyli koselig a najlepiej wrócić z nich påskebrun, czyli z wielkanocną opalenizną. Zapewne wiele z tych pojęć nic Wam nie mówi i słyszycie je po raz pierwszy ale za chwilkę wszystko Wam wyjaśnię 🙂

God-Påske

źródło: http://www.freskus.no

PÅSKEFERIE, czyli wielkanocne wakacje

Wraz z pierwszym powiewem wiosny nad fiordy przychodzi czas Wielkanocy, związanej ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa. Ponieważ Norwegowie w większości są narodem  protestanckim, ich świętowanie raczej nie przypomina religijnego charakteru. Dla nich to czas, kiedy mogą odpocząć i wyrwać się z domów. Sprzyja im najdłuższa ilość dni wolnych od pracy w Europie a mają ich aż 3 – Wielki Czwartek, Wielki Piątek oraz Drugi Dzień Świąt. Zatem oficjalne wolne rozpoczyna się już w czwartek, jednak chcący przedłużyć sobie wolne zazwyczaj biorą dodatkowe 3 dni urlopu, dzięki czemu zyskują ponad tydzień wiosennych wakacji. Przy czym norweskie dzieci rozpoczynają swoje ferie już od poniedziałku i śmigają na nartach, podczas gdy polskie siedzą jeszcze w szkolnych ławkach. Pewnie niejeden polski uczeń stwierdziłby, że takiemu to dobrze😊 Jeżeli chodzi o sklepy są już zamknięte w Wielki Czwartek i Wielki Piątek. Część z nich zostaje otwierana ponownie w Wielką Sobotę ale głównie do godziny 16.00.

paskeferie
Wszystko co kojarzy się z Wielkanocą w Norwegii

źródło: http://www.ta.no

HYTTE, czyli domek letniskowy

Prawie co drugi Norweg posiada swoją własną, prywatną hytte, czyli domek letniskowy położony w górach nad brzegiem, jeziora, morza czy fiordu. Wyjazdy do górskiej chaty w czasie Świąt Wielkanocnych stały się już niemal norweską tradycją i łączą się nierozerwalnie z obchodzeniem Wielkanocy. Miałam już okazję być niejeden raz w takim domku i muszę przyznać że są bardzo przytulne a z okien roztaczają się malownicze pejzaże na góry i morze. Kto nie chciałby zasiąść w wygodnym fotelu w blasku płonącego kominka z oszałamiającym widokiem?!

hjjiii (2)
Norweskie „hytte” porośnięte trawą

źródło: archiwum prywatne

PÅSKESKI, czyli Wielkanoc na nartach

Wielkanoc kojarzy nam się z przyjściem wiosny a Norwegom?! No właśnie… Norwegowie kochają spędzać czas na świeżym powietrzu i mają na tym punkcie bzika. Najlepiej żeby było aktywnie a że w górach zalegają jeszcze resztki śniegu tzw. påskeføre, przy okazji pobytu w swoich hyttach zjeżdżają na nartach. To ulubiony, zimowy sport Norwegów, więc jakże mogliby go sobie odmówić w czasie Świąt Wielkanocnych, zwłaszcza, że to ostatni dzwonek na białe szaleństwo. A ponieważ słońce w tym czasie budzi się do życie i otula nasze twarze swoimi promieniami warto przywieźć ze sobą wielkanocną opaleniznę czyli påskebrun. Oprócz wyjazdów na narty bardzo popularne wśród Norwegów są w tym czasie påsketur, czyli świąteczne wycieczki, również zagraniczne do ciepłych krajów. Najważniejsze, żeby wrócić, zadowolonym i wypoczętym.

kioll

źródło: archiwum prywatne

 

KVIKK LUNSJ, czyli wielkanocny batonik

Typowy Norweg w czasie Świąt Wielkanocnych nie ruszy się nigdzie bez swojej ulubionej przekąski jaką jest Kvikk Lunsj, czyli chrupiący wafelek oblany pyszną, mleczną czekoladą. Staram się ograniczać słodycze ale mieszkając w tym kraju ciężko się oprzeć pokusie. Już nie zliczę ile wcięłam tych norweskich batoników 😊 Ważne jest żeby zaopatrzyć się w zapasy i zabrać jak najwięcej wafelków na stok narciarski. Na Wielkanocnym, norweskim stole w każdym bądź razie nie może zabraknąć słodyczy, głównie czekoladowych jajek påskeegg, wafelków kvikk lunsj oraz marcepanów. Wedle tradycji norweskie dzieci w Wielką Sobotę poszukują w ogródkach ukrytych, czekoladowych jajek. Oprócz słodyczy, nie może zabraknąć soczystych pomarańczy. I tak jak w Polsce zapach pomarańczy kojarzy się raczej ze Świętami Bożego Narodzenia, tak w Norwegii króluje na wielkanocnych stołach. Nie może też zabraknąć Solo, czyli norweskiej, pomarańczowej oranżady.

kvikk
wafelek w mlecznej czekoladzie

źródło: http://www.freia.no

PÅSKEKRIM, czyli wielkanocne kryminały

Nie ma to jak norweska Wielkanoc z dreszczykiem 😉 Pewnie zastanawiacie się o czym piszę i czy przypadkiem nie oszalałam. Ale prawda jest taka, że czytanie kryminałów w czasie Wielkanocy stało się tradycją w Norwegii a półki w księgarniach przed świętami aż uginają się od nowości i powieści kryminalnych. Pewnie zastanawiacie się skąd w Norwegii wzięła się taka nietypowa tradycja. Otóż wszystko zaczęło się od wydania kryminalnej powieści pt. „Splądrowany nocny pociąg do Bergen” w latach 20 XX wieku tuż przed świętami, która okazała się prawdziwym norweskim hitem. Od tamtej pory, już co roku w Wielkanoc Norwegowie zasiadają wygodnie w fotelu po kocem, zaczytani w kryminalne fabuły.

paskekrim

źródło: http://www.forlagsliv.no

PÅSKEPYNT, czyli wielkanocne dekoracje

Cała Norwegia aż roi się od białych, drewnianych domów z wielkimi tarasami, przyozdobionymi lampionami, świecami i pluszowymi skórami zwierząt, które służą jako dywaniki czy też ozdoby na sofy i krzesła. Norwegowie kochają zdobić swoje domy zwłaszcza na święta. Lubią czuć się we własnych domach koselig, czyli przytulnie, miło i przyjemnie a prawda jest taka, że mają u siebie pole do popisu.  W czasie Wielkanocy cały dom zamienia się w żółto-zieloną polanę. Jak zapewne zauważyliście powyżej, opakowanie batonika kvikk lunsj przybrało również wielkanocne barwy 😊 Dokładnie jak w Polsce króluje gul, czyli kolor żółty. I tak po domu kicają żółte zające, kury składają żółte jajka, w oknach rozkwitają żonkile i tulipany, na stołach leżą żółte serwety a fotele i sofy zapadają się od ilości żółtych, pierzastych poduszek 😉

paskepynt

źródło: http://www.klingel.no

paskepynt2

źródło: http://www.princessbutikken.no

I jak Wam się podoba? Chcielibyście spędzić Wielkanoc w norweskim stylu? 😉

Wszystkim czytelnikom bloga życzę w takim razie God Påske, czyli Wesołych Świąt Wielkanocnych! 😊🥚🌻

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s